Rzecznik generalny TSUE uznał, że „partnerzy” nie wystarczą do zgody marketingowej
Opinia rzecznika generalnego TSUE z 17 września 2026 r. może istotnie wyznaczyć granice korzystania przez kolejnych administratorów ze zgód zebranych przez pierwotnego partnera handlowego. Pełna treść opinii w bazie Judykatura pokazuje, że przy marketingu elektronicznym ogólne wskazanie „partnerów” nie daje następnemu administratorowi prawa do rozpoczęcia kampanii.
Ten wpis udostępniamy w całości bezpłatnie. Zapisz się do newslettera — wyślemy w nim subskrybentom kod z 10% rabatem na pierwszy zakup dostępu.
⚖️ Najważniejsze tezy (kliknij, by rozwinąć)
Teza 1 — Zgoda wymaga znajomości administratora
Zgoda osoby, której dane dotyczą, aby pierwotny zbierający wykorzystywał dane przez kategorię odbiorców określonych jako jego „partnerzy”, których tożsamość nie była tej osobie znana w chwili wyrażania zgody, nie może zostać uznana za świadomą zgodę pozwalającą każdemu podmiotowi należącemu do tej kategorii prowadzić marketing bezpośredni drogą elektroniczną bez uprzedniego uzyskania nowej zgody.
Teza 2 — Informacja warunkiem świadomej zgody
Wymóg „świadomej” zgody zależy między innymi od uprzedniego przekazania osobie, której dane dotyczą, informacji umożliwiających jej dokonywanie wyborów dotyczących wykorzystania jej danych i wyrażenie zgody w sposób samostanowiący oraz przy pełnej znajomości faktów. Informacja ta powinna obejmować w szczególności tożsamość administratora.
Teza 3 — Link rezygnacji nie naprawia braku zgody
Link umożliwiający wycofanie zgody po otrzymaniu pierwszej komunikacji pozostaje niezbędny dla wykonywania praw osoby, której dane dotyczą, lecz nie usuwa z mocą wsteczną braku uprzedniej zgody dotyczącej tożsamości administratora odpowiedzialnego za przetwarzanie w celach marketingu bezpośredniego.
Teza 4 — Partner to kategoria zbyt ogólna
Określenie „partner” pierwotnego zbierającego dane jest bardzo nieprecyzyjną kategorią odbiorców. Nie informuje osoby, której dane dotyczą, w stopniu pozwalającym uznać, że wyraziła ona świadomą zgodę na kontakt marketingowy ze strony podmiotu należącego do tej kategorii.
Teza 5 — Zgoda nie zastępuje aktywnej informacji
Prawo dostępu wykonywane na wniosek osoby, której dane dotyczą, nie łagodzi obowiązku uprzedniego przekazania informacji. Niedostateczna informacja udzielona na podstawie art. 13 lub 14 RODO prowadzi jedynie do zgody o ograniczonym zakresie, która nie wystarcza do marketingowego wykorzystania danych bez znajomości tożsamości administratora.
Rzecznik generalny Spielmann zaproponował Trybunałowi, aby uznał, że zgoda udzielona dostawcy internetu na wykorzystanie danych przez jego „partnerów” nie jest świadomą zgodą na marketing elektroniczny prowadzony przez każdy podmiot należący do tej nieoznaczonej kategorii. Przed rozpoczęciem takiej komunikacji nowy administrator powinien uzyskać nową zgodę, obejmującą informację o jego tożsamości.
Czego dotyczyła sprawa?
Groupe Canal+ prowadziła w 2021 r. elektroniczne kampanie marketingu bezpośredniego skierowane do około 3,9 mln osób. Dane pochodziły od dwóch dostawców usług internetowych. Na formularzach zbierania danych ich abonenci mogli zaznaczyć zgodę na wykorzystywanie danych do celów marketingu bezpośredniego przez „partnerów” tych dostawców.
Partnerzy nie byli jednak wskazani ani w formularzach, ani na liście dostępnej przez hiperłącze lub w inny sposób. Po skargach dotyczących komunikacji marketingowej francuski organ ochrony danych nałożył na Groupe Canal+ administracyjną karę pieniężną 600 000 euro. Spółka zakwestionowała decyzję przed francuską Radą Stanu, która skierowała pytania prejudycjalne do TSUE.
Czy pierwotna zgoda może działać na rzecz kolejnego administratora?
Rzecznik generalny zaczyna od rozdzielenia dwóch etapów przetwarzania. Przy pierwotnym zbieraniu danych dostawcy usług internetowych podlegają obowiązkom informacyjnym z art. 13 RODO. Przepis ten pozwala wskazać kategorie odbiorców danych.
Inaczej wygląda etap, na którym dane pozyskane pośrednio wykorzystuje nowy administrator dla własnego marketingu bezpośredniego. Wtedy zastosowanie ma art. 14 RODO. Administrator powinien przekazać wymagane informacje w rozsądnym terminie po pozyskaniu danych, a gdy ma ich użyć do komunikacji z osobą, której dane dotyczą — najpóźniej w chwili pierwszej komunikacji.
Rzecznik generalny wskazał, że świadoma zgoda wymaga, aby osoba otrzymała informacje pozwalające jej podjąć decyzję „w sposób samostanowiący oraz przy pełnej znajomości faktów” (tłum. red.). Szczególne znaczenie ma przy tym tożsamość administratora odpowiedzialnego za marketing.
W opinii podkreślono, że prawo do informacji jest „następstwem prawa do informacji” przysługującego osobom, których dane dotyczą, na podstawie art. 12 i 13 RODO (tłum. red.). Naruszenie obowiązku dostatecznego poinformowania, zwłaszcza o tożsamości administratora, może zatem wykluczać świadomy charakter zgody i prowadzić do niezgodności przetwarzania z prawem.
Dlaczego „partner” nie oznacza dostatecznie precyzyjnej kategorii?
Rzecznik generalny nie wyklucza, że w określonych sytuacjach zgoda odnosząca się do kategorii odbiorców może mieć znaczenie prawne. Kategoria musi jednak zostać określona w taki sposób, aby — z uwzględnieniem kontekstu i okoliczności zbierania danych — osoba mogła rozsądnie oczekiwać, że kontakt marketingowy otrzyma od danego podmiotu.
W analizowanej sprawie określenie „partner” nie spełniało tego standardu. Jak wskazano w opinii, nawet w kontekście celu polegającego na marketingu elektronicznym pojęcie to nie pozwala osobie zrozumieć, jakie podmioty mogą się z nią kontaktować ani jakich towarów lub usług może dotyczyć oferta.
Rzecznik generalny uznał, że taka kategoria, choć niekoniecznie nieograniczona, pozostaje nieokreślona. Sam fakt relacji umownej i handlowej z dostawcą internetu nie pozwala bowiem zidentyfikować kręgu podmiotów, które będą korzystać z danych.
Czy wystarczy informacja przy pierwszej wiadomości?
Nie. Opinia odrzuca argument, że brak wcześniejszej informacji może zostać skorygowany przez link rezygnacji z subskrypcji umieszczony w pierwszej wiadomości marketingowej.
Mechanizm ten służy wykonywaniu praw osoby, której dane dotyczą, w tym wycofaniu zgody. Nie może jednak „z mocą wsteczną” usunąć braku uprzedniej świadomej zgody co do tożsamości administratora, która jest konieczna dla zgodnego z prawem rozpoczęcia marketingu.
Rzecznik generalny podkreślił również, że aktywny obowiązek informacyjny administratora nie może zostać zastąpiony prawem dostępu z art. 15 RODO. Prawo dostępu zależy od inicjatywy osoby, której dane dotyczą, podczas gdy informacja z art. 13 i 14 RODO ma zostać przekazana aktywnie wszystkim osobom objętym przetwarzaniem.
Co wynika z opinii dla modeli marketingowych?
Jeżeli administrator chce korzystać z danych pozyskanych przez inny podmiot na podstawie zgody, powinien ocenić nie tylko brzmienie klauzuli zgody, lecz także to, czy osoba, której dane dotyczą, znała jego tożsamość w chwili wyrażania zgody albo otrzymała stosowną informację przed rozpoczęciem komunikacji marketingowej.
Według rzecznika generalnego obowiązku tego nie uchyla ani ogólne odwołanie do „partnerów”, ani możliwość późniejszego wycofania zgody. Rozwiązaniem może być wskazanie odbiorców danych przy ich zbieraniu, udostępnienie aktualnej i wyczerpującej listy albo uzyskanie przez kolejnego administratora nowej zgody przed rozpoczęciem marketingu.
To nadal opinia rzecznika generalnego, a nie wyrok TSUE. Przesądzona na tym etapie została wyłącznie propozycja odpowiedzi na pytanie prejudycjalne; ostatecznej wykładni dokona Trybunał.
Niniejsze opracowanie powstało częściowo z wykorzystaniem modelu sztucznej inteligencji ogólnego przeznaczenia i mimo dołożonej staranności może zawierać błędy. Przekazane informacje nie stanowią porady prawnej — przedstawiają wyłącznie pogląd Autora.
Dalsza część omówienia, wszystkie tezy i pełna treść orzeczenia są dostępne w subskrypcji AKTUALNOŚCI PLUS.
Dowiesz się, jak organy nadzorcze w UE, sądy administracyjne i powszechne oraz TSUE argumentują swoje rozstrzygnięcia — i utrzymasz zgodność swojej organizacji z aktualną linią orzeczniczą.